Gdyby w bieganiu górskim przyznawano nagrodę w kategorii „Odkrycie Roku”, Diego Pazos byłby mocnym faworytem. W tym roku w wielu swoich imprezach staruje po raz pierwszy i kończy je na podium.
Szwajcar był również debiutantem na Eiger Ultra (101 km i 6700m przewyższeń). Dziewiąte zawody cyklu Ultra-Trail World Tour odbyły się przy sprzyjającej pogodzie. Pazos nie od razu objął pozycję lidera. Na pierwszym punkcie kontrolnym stawkę prowadził Csaba Nemeth.
Węgier, zwycięzca Biegu 7 Dolin w 2013 r. którego umieściliśmy w gronie faworytów imprezy nie utrzymał jednak swojej pozycji i zakończył na 7. miejscu z czasem 12:59:22.
Diego Pazos zachował siły aż do końca i to on przekroczył linię mety jako pierwszy. Zwycięzca niedawnego Marathon du Mont Blanc i trzeci zawodnik Transgrancanarii, w Grindelwald uzyskał wynik 11:39:11. Był jedynym finiszerem z rezultatem poniżej 12 godzin.
Wśród Polaków najwyżej sklasyfikowany był Artur Piecha, który ukończył bieg na 190. pozycji z czasem 13:40:41. Z kolei Uli Steck - ambasador imprezy, wspinacz i himalaista zupełnie nieźle poradził sobie w roli biegacza górskiego. Eiger Ultra zakończył na 26. miejscu z czasem 14:34:35.
W stawce zabrakło dwukrotnego zwycięzcy biegu. Urs Jenzer z powodu kontuzji zrezygnował z rywalizacji.
Wśród pań triumfowała druga przed rokiem Andrea Huser. Kolarka górska, mistrzyni Europy z 2002r. na trasie walczyła z kryzysem. Jednak nie zrezygnowała z rywalizacji i utrzymała pozycję liderki do końca biegu. Metę przekroczyła z czasem 13:09:38.
Viola Domaradzka była najwyżej sklasyfikowaną Polką. Zajęła 54. miejsce z czasem 14:05:35.
Pełne wyniki: TUTAJ
IB